|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ch-ch-ch-ch-changes - Dawid Bowie
Och moje życie zmienia się nie do poznania...czyzbym stawała się dorosła ?? Oj chyba powoli tak (straszne!!)Pomijam wszytsko co stało się w moim zyciu odkąd przestałąm pisać, bo zbyt wiele się zdarzyło. Skupie się nad tym co w przyszłości i nad tym co zostawiam za sobą.
Mimo, że mieszkałam dotychczas w najpiekniejszym mieście w Polsce (Kraków)postanowiłam go opuścić i zamieszkać w Warszawie (brrr, boję się!!). To brzmi poważnie i jest poważne, bo przed państwem zasiada studentka Uniwerystetu Warszawskiego, filologia orintalna: sinologia:) Brzmi groźnie, a chodzi TYLKO :) o chiński... tak już w przyszłosci to będzie mój kolejny język:)
Za tydzień wyląduje praktycznie samiuteńka w wielkim nieznanym mieście... w miezkaniu z ludźmi, których nie znam ... o zgrozo !! Moja wyobraźnia jest zbyt ograniczona aby sobie to jakoś wydumać. Dzięki Bogu będzie tam ze mną dobry kolega, ale niestety po drugiej stronie miasta na całkiem innej uczelni(ale jakoś mi raźniej)Początki nie są łatwe, zdaje sobie z tego sprawe.Ale tu nie chodzi tylko o nową szkołę, miasto, ludzi. Z przeprowadzką wiąze sie nowy styl życia.5 lat jako gość we własnym domu, będe musiała sobie radzic ze wszystkim sama (mama i tata już nie będą prowadzić mnie za ręke) I to mnie przeraża, bo nie wiem czy jestem gotowa....
Poza tym moja sytuacja ze znajomymi i przyjaciółmi. Nasze decyzje i los tak chciał że zostaliśmy rozrzuceni po calej Polsce.Nie będziemy się widywać nawet całe miesiące. Właściwie można to przeżyć,ale z trudem.
Najbardziej ubolewam nad tym, że moja przyjaźń z Krzysiem się poprostu wypaliła, nieprzetwała przeszkód. Różnica zdań doprowadziła do tego, że przestaliśmy ze sobą rozmawiać do tego on bardzo nieprzyjemnie zakończył naszą ostatnią rozmowe i mój honor nie pozwla mi sie pierwszej do niego odezwać (ostre słowa z jego ust padły). On już jutro wyjeżdża do Wrocławia, niestety bez słowa "przepraszam"a także bez pożegniania...Ostatnim razem widzieliśmy się jakieś 3tyg. temu i nie wiem czy jeszcze kiedyś się zobaczymy.... to jest ciężkie,ale może tak musi być,nie zbadane są wyroki Boskie....
Moje, życie wchodzi w nowy etap i wstępuje w nie jakby z czystą kartą, zostały mi tylko stosy zdjęć wsopmnienia... Te dobre będę pielęgnować...o tych złych jednak musze pamiętać.
Krzysiu może jeszcze kiedyś będzie przyanjmniej po części tak jak kiedyś....bo jesteś dla mnie bardzo ważny i na zawsze będziesz... (szkoda tylko że tego nie przeczyatsz ... i że nigdy w prost Ci tego nie powiedziałam).
czwartek, 21 września 2006, off_girl
Komentarze
teodor_poznan
2006/09/23 20:17:57
Witam bardzo optymistycznie na nowo zbudowanym blogu :) Moja radość nie posiada końca! Cieszę się niezmiernie, iż "jakby od początku" będę miał możliwość poznania Off_girl. Nawiązując do pierwszej notki - życie doświadcza nas w intensywnym stopniu każdego dnia. Dlatego nie łatwo zapomnieć o przeszłości, oderwać się od przyjaźni, domowego zacisza i tak po prostu zapisywać historię bez koneksji z dawnymi przygodami. Mam nadzieję że Stolica otworzy szeroko ramiona dla przyjezdnej studentki i Jej zaklimatyzowanie nie potrwa długo :)
|